Postanowienia noworoczne: jak zacząć trening od stycznia i nie odpuścić po 2 tygodniach
Wprowadzenie
Grudzień to ten moment, kiedy wszyscy już mentalnie są w styczniu: „od nowego roku wracam na siłownię”, „zaczynam biegać”, „koniec ze słodyczami”. I spoko. Tylko większość ludzi odpada szybko, bo plan jest zbyt ambitny, a życie nie ma litości.
Ten artykuł to prosta instrukcja: jak wejść w trening po Nowym Roku tak, żeby wytrwać, nawet jeśli masz mało czasu, słabą motywację i średnią organizację.
Dlaczego postanowienia noworoczne zwykle nie działają?
Najczęstsze powody są nudne, ale prawdziwe:
- Za duży start: „5 treningów tygodniowo” po 0 treningów tygodniowo.
- Brak konkretu: „chcę schudnąć” bez planu, kiedy, jak i ile.
- Za dużo zmian naraz: dieta 100%, trening 100%, sen 100%, zero alkoholu… a potem 0% wszystkiego.
- Brak systemu: brak terminów w kalendarzu i brak czegoś, co trzyma w ryzach.
Zasada, która robi robotę: zacznij od „minimum do wygrania”
Najlepsze postanowienie na start brzmi: „Będę robić minimum, które jestem w stanie dowieźć nawet w gorszy tydzień.”
Dla większości osób to:
- 2 treningi tygodniowo (30–45 min)
-
- spacer / kroki w dni bez treningu
To wygląda skromnie, ale daje podstawę do budowania formy.
Plan na pierwsze 14 dni stycznia
Masz tu gotowy schemat. Bez filozofii.
Tydzień 1: wejście w rytm
- Dzień 1: trening całego ciała (lekko, technika)
- Dzień 3: trening całego ciała (lekko)
- Reszta dni: spacer 20–40 min lub kroki
Cel: zero zakwasów z piekła, za to regularność i poczucie kontroli.
Tydzień 2: minimalny progres
- Dzień 1: trening całego ciała
- Dzień 3: trening całego ciała
- Dzień 5 (opcjonalnie): krótki trening 20–30 min albo dłuższy spacer
Cel: zwiększasz obciążenie minimalnie (ciężar / powtórzenia / czas), ale dalej bez odklejki.
Co trenować, jeśli nie masz planu?
Najbezpieczniejsza opcja na start to trening całego ciała 2x w tygodniu. Uczysz ciało ruchu, budujesz bazę i nie musisz kombinować z „dniem klatki” w pierwszym tygodniu.
Jeśli ćwiczysz w domu, celuj w:
- przysiad / wykrok
- hip hinge (martwy ciąg z gumą / plecak)
- pchanie (pompki)
- przyciąganie (guma / TRX / drążek)
- core (plank / dead bug)
Dieta w styczniu: nie rozwalaj wszystkiego „na czysto”
Najprostsza strategia, która działa:
- białko w każdym posiłku
- warzywa lub owoc codziennie
- woda
- słodycze nie codziennie
Zamiast „od jutra zero”, zrób „od jutra mniej i mądrzej”.
Jak nie odpuścić po 2 tygodniach?
To jest klucz.
1) Zapisuj treningi w kalendarzu jak spotkania
Trening „kiedyś” to nie trening. Trening ma mieć godzinę.
2) Mierz coś prostego
Wystarczy jedno:
- liczba treningów w tygodniu
- kroki
- obwód w pasie
- ciężar w podstawowym ćwiczeniu
Bez pomiaru mózg nie widzi postępu i zaczyna marudzić.
3) Ułatw wejście w działanie
Przygotuj:
- strój dzień wcześniej
- plan treningu przed wejściem na salę
- prostą listę ćwiczeń w telefonie
Im mniej tarcia, tym większa szansa, że zrobisz trening.
Kiedy warto iść do trenera?
Jeśli:
- startujesz po przerwie i boisz się kontuzji,
- nie wiesz, co ćwiczyć i jak progresować,
- potrzebujesz kogoś, kto trzyma termin i plan, to trener jest skrótem.
Dobry trener nie tylko „przeprowadza trening”, ale układa proces: cel, plan, progres, kontrola techniki, regularność.
Jak Spotuj pomaga wejść w nowy rok bez chaosu
Na Spotuj możesz:
- znaleźć trenera w swojej okolicy albo online,
- sprawdzić ofertę i opinie,
- zobaczyć dostępne terminy i umówić trening bez miliona wiadomości.
Podsumowanie
Postanowienia noworoczne działają wtedy, gdy są realne, mierzalne i oparte o system, a nie o motywację. Zrób minimum, dowieź 2 tygodnie, potem zwiększaj.
Chcesz zacząć w styczniu bez zgadywania?
Sprawdź trenerów na Spotuj, zobacz opinie i umów pierwszy trening w konkretnym terminie.